Laura z Potockich Tarnowska – dewocja i konspiracja w epoce Świętego Przymierza

Laura z Potockich Tarnowska – dewocja i konspiracja w epoce Świętego Przymierza

Piętnastoletni okres konstytucyjnego Królestwa Polskiego (Kongresowego), którego tragicznym zwieńczeniem stało się powstanie listopadowe, upływał pod znakiem poważnych napięć na linii rządzący-rządzeni. Z jednej strony stał rząd Królestwa, działający w imieniu rosyjskiego cara i dążący do jak największego podporządkowania społeczeństwa w ramach scentralizowanych struktur państwowych. Legitymację do takiego działania chciał on czerpać z przekonania, że tylko rządy silnej ręki uchronią „wskrzeszone” Królestwo przed anarchią, która doprowadziła do upadku dawną Rzeczpospolitą. Równocześnie rząd podążał drogą wytyczaną przez inne europejskie monarchie po Kongresie Wiedeńskim, pozostające w strachu przed rewolucją. Po drugiej stronie znajdowała się znaczna część polskiego społeczeństwa, przywiązana do idei republikańskich swobód. Wpływ na nią miała nie tylko tradycja staropolska, ale również generalny rozkwit tendencji wolnościowych w ponapoleońskiej Europie, zmierzających do konfrontacji z koronowanymi autokratami.

Sprowadzanie tego konfliktu do prostej opozycji liberalizm-konserwatyzm byłoby jednak uproszczeniem. Co prawda powstanie listopadowe zostało wzniecone i w znacznej mierze było podtrzymywane przez ludzi zapatrzonych w tradycję rewolucyjną (w tym zwłaszcza liberalną rewolucję lipcową), w latach 1815-1830 rząd Królestwa miał jednak również oponentów po prawej stronie barykady. Filarem konserwatywnej krytyki rządzących okazał się Kościół katolicki, przywiązany do tradycyjnej autonomii, która w realiach scentralizowanego państwa nie miała racji bytu. Z duchowieństwem sprzymierzyli się również niektórzy świeccy katolicy, dla których osłabienie Kościoła stanowiło poważne społeczne zagrożenie. W tym gronie odznaczyła się zwłaszcza Laura z Potockich Tarnowska (1786-1868), zapomniana dziś liderka arystokratycznych klerykałów. 

Laura Cecylia Teresa Potocka przyszła na świat około 1786 r. w rodzinie Jana Nepomucena Potockiego i Ludwiki z domu Aloe (lub d’Aloy). Była jedynym owocem mezaliansu pomiędzy potomkiem jednego z najważniejszych polskich rodów magnackich, a córką aktora, awanturnika i okazjonalnego dyplomaty. Jan Potocki, brygadier wojska polskiego (niekiedy mylony w literaturze z autorem Rękopisu znalezionego w Saragossie), odziedziczył po rodzicach znaczną fortunę, w tym wspaniały późnobarokowy pałac w Radzyniu (dziś Radzyń Podlaski). Życie ponad stan doprowadziło go jednak szybko do ruiny. Nawet wyprzedaż majątków nie wystarczyła na pokrycie długów. W międzyczasie opuszczony przez żonę, po 1803 r. Jan Nepomucen znalazł się wraz z nastoletnią córką na utrzymaniu braci, wpierw Ignacego (zmarł w 1809 r.), a następnie Stanisława Kostki Potockiego. Poza służbą wojskową, jedyną dziedziną, w której się odznaczył, była działalność wolnomularska, nieobca również wspomnianym braciom. W odnowionym w 1811 r. Wielkim Wschodzie Narodowym Polskim dzierżył wysokie stanowiska wielkiego dozorcy, jak również zastępcy wielkiego mistrza (namiestnika), którym zresztą przez wiele lat był Stanisław Kostka. Dygnitarzami wolnomularskimi byli również jego szwagier Franciszek Eliasz Aloy oraz pasierb (syn Ludwiki z pierwszego małżeństwa) Aleksander Rożniecki. 

Laura Potocka wzrastała więc w rodzinie nie tylko wolnomyślnej, ale również na swój sposób wykolejonej zarówno materialnie, jak i pod względem relacji rodzinnych. Choć wychowywała się w wysoce elitarnym świecie Warszawy, Puław i Wilanowa, do czego predestynowało ją pochodzenie ojca, mogła boleśnie odczuwać kruchość swej pozycji i zależność od obcej łaski i współczucia. Obciążał ją również brak posagu, co wśród bliższych i dalszych krewnych obracających znacznymi kwotami w małżeńskich kontraktach musiało szczególnie upokarzać. O jej rękę miał się swego czasu starać rówieśnik Edward Raczyński (potem się jednak rozmyślił), ostatecznie Laura dość późno – jak na ówczesne standardy – wyszła za mąż, bo dopiero w wieku trzydziestu trzech lat, za dużo starszego mężczyznę. Jej wybrankiem, poślubionym w 1819 r., został schorowany i wcześniej nieżonaty Stanisław Tarnowski, właściciel majątku Piotrkowice niedaleko Kielc. Swatką była zapewne jej przyrodnia siostra Aniela z Rożnieckich, żona Jana Władysława Tarnowskiego, będącego bratem stryjecznym Stanisława. 

Tarnowscy, choć należeli do najstarszych polskich rodzin o możnowładczych korzeniach, w tym czasie dopiero wychodzili z wielopokoleniowego kryzysu. Mozolnie odbudowywali pozycję społeczną, bazując na historycznym nazwisku i coraz lepszych koligacjach (np. z Potockimi). Nie stronili też jednak od działalności politycznej. Nieformalnym przywódcą rodziny był w tym czasie Jan Feliks Tarnowski, inny brat stryjeczny Stanisława, senator-kasztelan Królestwa Polskiego i jeden z głównych sejmowych stronników katolickiego duchowieństwa. To właśnie elita Kościoła doprowadziła do dymisji stryja Laury, Stanisława Kostki Potockiego, ze stanowiska ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego w 1820 r. Bezpośrednim powodem była publikacja książki Podróż do Ciemnogrodu, oskarżanej o wyszydzanie religii. Po stronie Kościoła zarzutów do etatystycznie nastawionego ministra było jednak więcej. Upadek Potockiego pozwalał zakładać episkopatowi i klerykałom, takim jak Tarnowski, że władze Królestwa będą teraz po partnersku traktować Kościół, a nawet bardziej poddawać się jego woli w imię szerzenia zasad katolickiej moralności, a więc i posłuszeństwa wobec ustalonego porządku.     

Przypadek Laury Tarnowskiej dowodzi jednak, że w ówczesnych realiach lojalność wobec Kościoła automatycznie nie oznaczała lojalności wobec władzy państwowej. Laura stała bowiem za utworzeniem tajnego klasztoru redemptorystów, wydalonych jeszcze za Księstwa Warszawskiego z przyczyn politycznych. Zaczęło się od jednego księdza, przybyłego do Piotrkowic w 1823 r., potem doszli kolejni. Aby zrobić dla nich miejsce, Tarnowscy wystarali się o kasatę starego klasztoru bernardynów. Działania Tarnowskiej miały poparcie nie tylko konserwatywnych biskupów, ale nawet kierownictwa Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Dzięki wstawiennictwu kasztelana Tarnowskiego, będącego członkiem tej komisji, być może też zastępcy ministra Tomasza Grabowskiego (męża Olimpii z Tarnowskich) udało się uzyskać zgodę na zwiększenie liczby duchownych w piotrkowickiej parafii. Oficjalnie jednak o klasztorze, tym bardziej redemptorystach, nie było mowy. 

Tarnowska dbała też o sieć towarzyskich powiązań, stanowiących polityczne zaplecze dla jej pobożnych działań. Pod jej egidą uformowała się tzw. Kongregacja Baranka Bożego, znana też jako Towarzystwo Serca Jezusowego. Z tą tajną grupą można dziś połączyć przeszło dwadzieścia osób (głównie kobiety) z wyższego towarzystwa. Wśród nich była również Joanna Grudzińska, księżna łowicka, żona wielkiego księcia Konstantego. Księżna była gorliwą katoliczką, chętnie wspierała Kościół i starała się wywierać w tym zakresie wpływ na potężnego męża. Dzięki przyjaźni z Grudzińską, Tarnowska miała otwarty wstęp do Belwederu.  

Biskupom, a zwłaszcza prymasowi Wojciechowi Skarszewskiemu, bardzo zależało na legalizacji obecności redemptorystów. Dobrze rokujące rozmowy z Aleksandrem I w czasie sejmu 1825 r. nie doprowadziły jednak do rozwiązania tej kwestii z powodu nieoczekiwanej śmierci cara. Klasztor piotrkowicki funkcjonował więc dalej w ukryciu, nie wywołując większych kontrowersji ani podejrzeń. Został on jednak zdekonspirowany na kilka miesięcy przed wybuchem powstania listopadowego. Powodem był policyjny donos do Konstantego, którego cała sprawa bardzo zaniepokoiła. Najpoważniejsze było posądzenie o tajne kontakty z redemptorystami w Wiedniu, co zakrawało na zdradę stanu, choć rząd wychodził z założenia, że jakakolwiek działalność bez zezwolenia nie miała prawa istnieć. Powołano komisję śledczą, równocześnie działała też tajna policja, która szybko ustaliła, że międzynarodowe kontakty redemptorystów sięgały również Francji i Szwajcarii. Choć Konstanty nie miał zamiaru tolerować tej arystokratycznej samowoli, urzędnicy ewidentnie stali po stronie Tarnowskiej i redemptorystów. Powstały nawet dwa raporty ze śledztwa, które chwaliły edukacyjne działania klasztoru. Sprawa była zresztą dość kłopotliwa dla samego Konstantego z powodu zaangażowania jego żony w ewidentnie nielegalne (a nawet, z prawnego punktu widzenia, antypaństwowe) przedsięwzięcie. Ostatecznie jednak rząd Królestwa zdecydował o zamknięciu fundacji Tarnowskich. Zanim jednak udało się tę decyzję wprowadzić w życie, doszło do wybuchu powstania.      

Noc Listopadowa zastała ją w Wiedniu. Pozostawała tam z mężem do jego śmierci w 1832 r. Dopiero potem wróciła do Królestwa, wówczas już pozbawionego znamion politycznej niezależności. Tarnowska wycofała się wówczas w cień, nie uczestniczyła w życiu publicznym, stroniąc również od towarzyskiego. Nie wiadomo, czy utrzymywała w tym czasie kontakty ze swoim najbliższym pozostałym krewnym, czyli bratem stryjecznym Aleksandrem Potockim z Wilanowa. Zmarła dopiero w 1868 r. w Warszawie. Dwadzieścia lat później wspomnienie o niej napisał czołowy krakowski konserwatysta Paweł Popiel. Poznał ją jeszcze za młodu i od tamtej pory pozostawał pod wielkim wrażeniem jej intelektualnych horyzontów. Pochowano ją na cmentarzu Powązkowskim. Grób jednak się nie zachował. Do dziś jedyną materialną pamiątką po tej ambitnej, choć kontrowersyjnej postaci (Popiel składał hołdy jej rozumowi, ale antyklerykał Julian Niemcewicz nazywał „wielką intrygantką”) pozostaje jej nigdy niedokończona i dziś mocno zaniedbana rezydencja w Piotrkowicach, zwanych Tarnoskałą. 

Bibliografia: 

A. Barańska, Między Warszawą, Petersburgiem i Rzymem. Kościół a państwo w dobie Królestwa Polskiego, Lublin 2008. 

M. Getka-Kenig, Stanisław Kostka Potocki. Studium magnackiej kariery w dobie upadku i „wskrzeszenia” Polski, Warszawa 2021. 

E. Jabłońska-Deptuła, Przystosowanie i opór. Zakony męskie w Królestwie Kongresowym, Warszawa 1983.  

P. Popiel, Laura z Potockich hr. Tarnowska, w: P. Popiel, Pisma, t. 1, Kraków 1893, s. 471-476. 

Z. Zielińska, Potocki Jan Nepomucen Eryk, w: Polski słownik biograficzny, t. 28, Wrocław 1984-1985, s. 42-43. 

 

Polecane artykuły

1 / 3

    Słowa kluczowe

    Indeks osobowy

    Indeks rzeczowy